Prezentowo i świątecznie.

Dziwiłam się kiedyś, a nawet denerwowały i złościły mnie reklamy świąteczne tuż po Wszystkich Świętych. Jednak w rękodziele nie ma akordu, nie można nic przyspieszyć, a ilość zamówień nie obniża kosztów produkcji. Raz przyjęłam dość spore zamówienie na ostatnią chwilę. Żeby zdążyć siedziałam trzy dni po 10 godzin, oczywiście nie liczę w tym żadnej przerwy. Każdy rękodzielnik chyba tak miał, przynajmniej na początku. Rękodzieło jest w pewnych momentach pułapką. Robię to co kocham i czas staje się wtedy abstrakcją. I nawet jak bolą ręce czy plecy to zawsze jest „a jeszcze jedno oczko, jeszcze jeden słupek, jeszcze pomaluję, przykleję, nawlekę”. Wyliczać można w nieskończoność. Zostaje jeszcze przypadkowe spojrzenie na zegarek. I tak zapomniałam wyjść po córkę na gimbusa. Zimą wyleciałam w fartuchu, bez kurtki i w plastikowych klapkach. Dobrze, że śniegu nie było. Malutka się upłakał i z kolan do końca dnia nie chciała już zejść. Taki przytulaczek. Dlatego też chociaż do świąt jeszcze dużo czasu i o zakupach na święta, zwłaszcza ozdób mało kto myśli, przedstawiam bombeczki:

średnica 7,5 cm (+- 4 mm)
średnica 7,5 cm (+- 4 mm)
biało – czerwona średnica 7,5 cm (+- 4 mm)
Ze złotą nitką średnica 8,5 cm (+- 4 mm)
i ze srebrem średnica 8,5 cm (+- 4 mm)
I obie dla porównania, ponieważ złota nitka przyciemniła biel i bombeczka jest bardziej ecru.

W listopadzie wnuczka ma urodziny. Zobaczyła „na ciuchach” szkatułkę. Szkatułka była niezbyt ładna i podniszczona. Obiecałam Poli, że zrobię jej pudełeczko. A, że natchnienie miałam, to z przytupem zrobiłam jeszcze drugie.

Szkatułka drewniana, wymiary 16×16 cm, wys. 7 cm
Ta jest troszkę mniejsza. Ma 13×13 cm, wys. 6 cm.

A czy ktoś z Was też kiedyś zapomniał o całym świecie? Pozdrawiam, Kasia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *