Podkładki

Mówi się, że co za dużo to niezdrowo. W moim przypadku najzwyczajniej w świecie popsuła mi się ręka. Przedawkowałam szydełko. Po świętach postanowiłam trochę odpocząć. Walczyłam jeden dzień. Drugiego dnia poległam. Rękę ściągnęłam opaską, wybrałam wzór, dobrałam włóczkę bawełnianą i tak powstały bardzo wdzięczne podkładki pod kubki, świeczniki, dzbanki, wazoniki czy jak kto sobie wymyśli. Brązowe podkładki już gościły na blogu, ale postanowiłam wrzucić jeszcze jedno zdjęcie. Podkładki mają średnicę 17 cm duża i 10 cm mała.

Natomiast przed świętami córce zrobiłam dość oryginalne podkładeczki. Na wzór trafiłam dość dawno, jednak nie mogłam go wtedy „ugryźć”. Tym razem się nie poddałam. Efekt najlepiej jest widoczny przy dwóch bardzo kontrastujących kolorach

Pozdrawiam. Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Post

Powrót rafy koralowej.

W zasadzie to miało być już świątecznie, ale zdjęcia nie wyszły, a baranki nie wyschły. Na razie powróciłam do rafy koralowej. Różową rybkę robiłam na prezent urodzinowy. Rybkę pomarańczową wydziergałam,

Serwetek czar

Najpierw współpracy odmówił internet. Od zeszłego roku działa jak kierunkowskaz. Potem karta graficzna w moim laptopie musiała stwierdzić, że czas na emeryturę i padła. Następnie drukarka się obraziła i stwierdziła,

Dziś koronki czar

Jest serweta tylko jedna, ale za to bardzo piękna. Urok jej podziwiaj sam, a jak nie to wypij tran. Pozdrawiam, Kasia.