Kufer z różami.

Pomalowana skrzynia leżała, papier ryżowy leżał schowany w skrzyni. Przymierzałam z każdej strony i jakoś nic mi nie pasowało. Po ponad miesiącu stwierdziłam, że dłużej leżeć już nie może. Jak wyjdzie tak wyjdzie. No i całkiem niezgorzej wyszło.

W pudle leży jeszcze jedna skrzynia, ale jak ją „obrobię” niestety jeszcze nie wiem. To znaczy pomysły mam, ale tak szczerze powiedziawszy najprawdopodobniej ja tylko byłabym zadowolona z wyglądu.

    

 

I jeszcze z cyklu: moja przygoda z motywem strony. Etap przeglądania motywów mam za sobą (chyba). Ściągnęłam kreatora do tworzenia stron. Sama jestem ciekawa co mi z tego wyjdzie 🙂

Pozdrawiam, Kasia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *