Doniczki

Zazwyczaj jak zaczynam coś robić to od razu w większej ilości. Z doniczkami było podobnie. I tak zrobiłam nie tylko te na zamówienie, ale i kilka więcej.

Grzybów jak wszędzie w tym roku dostatek. Sama na grzyby nie chodzę. Niby się znam, ale… Grzybów jednak tym razem było więcej niż zdjęć. Żałowałam tylko, że nie wzięłam aparatu za pierwszym razem, ponieważ trafiłam na wprost baśniową scenerię. Zdjęcia można powiedzieć są „surowe”, bez żadnych zmian w programach do edycji.

Pozdrawiam, Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Post

Inne moje pasje.

Do „jestem fotografem” to jeszcze dużo mi brakuje, ale z czystym sumieniem mogę napisać „jestę fotografę”. Zdjęcia każdy lubi robić. Ja nie nie stanowię wyjątku, dlatego od czasu do czasu

Z wieczornego spaceru.

Cały czas uczę się ustawień aparatu. Tym razem postanowiłam ogarnąć ciemność. Z marnym rezultatem. Po zrzuceniu na komputer prawie wszystkie zdjęcia wylądowały w koszu. Z braku nadmiaru ciekawych ujęć dodatkowo