„Co drugie słowo pisz woda”

Czy blog na własnej stronie ma być kontynuacją bloga z dodatkami w adresie? Czy może zacząć od nowa? Co napisać, żeby pierwszy post nie był taki „suchy”? Na to ostatnie pytanie usłyszałam odpowiedź – „co drugie słowo pisz woda”. Jednak zamiast pisania, wstawiam zdjęcie mojego autorstwa 🙂

Spodziewałam się, że administrowanie stroną będzie o wiele trudniejsze. Jednak nie jest to takie straszne. Pomimo to musicie wybaczyć niedociągnięcia i może problemy ze stroną, które mogą się pojawić. Sama, bez żadnej pomocy poznaję wordpressa i czasem to poznawanie mnie samej utrudnia administrowanie.

Do napisania pierwszego posta zbierałam się od ponad miesiąca 🙂 Naglącą sprawą w ostatnich dniach stało się RODO. Na podstawie klauzul, które przychodziły na maila, na podstawie artykułów i nie tylko, poskładałam, dopisałam, zmieniłam. Mam nadzieję, że dobrze.

Większość z Was wie, że moją pasją jest szydełko. Dziergać zaczęłam jeszcze, kiedy to nie było modne. Wiele moich pomysłów było nowoczesnym wykorzystaniem szydełka, ale nawet wtedy nie byłam pierwsza. Wiele wzorów, pomysłów widziałam już jako dziecko, a słowo komputer spotykało się w powieściach s-f. Do szydełka doszedł dekupaż (nazwa spolszczona i tak już zostanie). O ile szydełkowanie to choroba rozwijająca się sama w sobie, to dekupaż jest zaraźliwy. Zaraziłam najpierw najmłodszą córeczkę, potem męża.

Mam nadzieję, że będziecie się dobrze tutaj czuli.

Pozdrawiam, Kasia.