Ślubna szkatułka.

Każdy lubi dostawać prezenty, a jeszcze fajniej jak samo opakowanie jest zaskoczeniem i prezentem również samym w sobie. Szkatułkę robiłam równocześnie z kufrem. Ponieważ kufrowi brakuje jednego detalu zdjęcia wstawię w następnym poście.

Osobiście uwielbiam koronki, perełki i inne takie drobiazgi i pudełko miało być „na bogato”. Córka mnie jednak powstrzymała przed dodaniem świecidełek: mamo teraz modny jest minimalizm, dobrze jest tak jak teraz. Dlatego też przedstawiam, jak dla mnie, bardzo minimalistyczną szkatułkę z przeznaczeniem zrobienia niezapomnianego wrażenia na Młodej Parze.

  

Mam nadzieję, że w upały Wasze czujecie się lepiej niż ja. Czego Wam życzę i pozdrawiam. Kasia.